Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułyczow Kirył. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułyczow Kirył. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lutego 2011

"Miasto na górze". Kirył Bułyczow









Niezmierzone, głębokie jaskinie, przyprawiające o klaustrofobiczne duszności, wilgoć, mrok i ogromne, inteligentne szczury. Po globalnej i wyniszczającej wojnie, której geneza ginie w pomrokach dziejów, ocalała ludzkość schodzi pod ziemię i próbuje za wszelką cenę przeżyć. Jaskinie stają się domem, wielkim podziemnym miastem, z pokolenia na pokolenie zatraca się pamięć o życiu na powierzchni, gdzie pozostały zgliszcza i wysokie promieniowanie. Niczym nie nauczona ludzkość powiela schemat totalitarnych rządów. Podział społeczeństwa na "czystych" i 'brudnych", bezwzględna Rada Dyrektorów rządząca podziemną społecznością, tajna policja - zbrojne ramię władzy - wychwytująca i okrutnie dławiąca wszelkie próby burzenia ustalonego porządku. Głównym bohaterem jest rurarz Kroni. Z racji wykonywanego zawodu należy do najniższej kasty wśród "brudnych". Codziennie, w pojedynkę, z własnym zestawem narzędzi sprawdza stan sieci rur ciągnących się pod miastem.
I marzy.

Zapraszam na blog

czwartek, 21 października 2010

"Dzikusy. Białe skrzydła kopciuszka". Kirył Bułyczow















Niewielkich rozmiarów książeczka, dwa opowiadania, koszmarna okładka, drobny, jakby maszynowy druczek wołający o pomstę do nieba, dziwny papier a sprawiła mi bardzo dużo radości. Kto ma ochotę na starą, nieco anachroniczną a bardzo ciepłą i sympatyczną wyprawę w świat science-fiction, będzie zauroczony tą pozycją. Mimo jej politycznej, radzieckiej poprawności.:)


Zapraszam na blog