piątek, 22 listopada 2013

Bakterie lizusostwa i samochwalstwa

Włodzimierz Majakowski w Pluskwie z 1928 r. przedstawia przewrotną wizję przyszłości, w której idee na temat lepszego świata stały się ciałem — choć ciało to musi zdumiewać. Na ulicy bowiem „Ani ludzi, ani koni! Automatony, automatony, automatony!!!”; panny i kawalerowie nie cierpią już na chorobę zwaną zadurzeniem, gdy energia płciowa człowieka, mądrze rozkładana na całe życie, nagle w ciągu tygodnia skondensuje się gwałtownie w jeden zapalny proces, co prowadzi do bezsensownych i niewiarygodnych czynów”; a ludzie nauki co chwila sprawdzają w nieodłącznych słownikach słowa, które w ich sterylnym świecie wypadły z obiegu (dźgać, bałagan, samobójstwo).

Pełna wersja notatki widnieje na blogu o dystopiach.

1 komentarz: